To już lato - czyli słońce, kleszcze i komary ;-)

Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam lato. Niestety ma ono 3 stałe mankamenty: słońce, a raczej związane z nim oparzenia słoneczne, kleszcze i oczywiście wszędobylskie, zawsze mnie atakujące, komary. 

Szczerze mówiąc przed narodzinami mojego syna nie przykładałam większej wagi do kremów z filtrem. Albo kupowałam pierwszy lepszy z drogerii, albo niczego nie kupowałam, a jak się już poparzyłam, to po prostu mniej lub bardziej dzielnie to znosiłam i czekałam, aż skóra dojdzie do siebie. ;-) 

Co do kleszczy, to po prostu liczyłam na szczęście, że ich nie złapię. No i nie chodziłam po lesie w krótkich spodenkach i bluzkach bez rękawów. Tyle.

Jeśli natomiast chodzi o komary, to z pokorą znosiłam ich ukąszenia, twierdząc, że taka jest moja nieszczęsna uroda. Ukąszenia muszą być. Koniec kropka.

Z momentem narodzin dziecka, kiedy moja bujna wyobraźnia zaczęła działać i przedstawiać mi obrazy mojego małego syna płaczącego z bólu po poparzeniu słonecznym, z przysysanym do niego krwiożerczym kleszczem i atakującą go chmarą komarów, wpadłam w popłoch. Zaczęłam więc drążyć temat. Co zrobić, żeby takie sytuacje nie miały miejsca? Po dość długich poszukiwaniach, oto co odkryłam:

1. KREM Z FILTREM PRZECIWSŁONECZNYM



Istnieją 2 główne typy filtrów przeciwsłonecznych: mineralne i chemiczne. Należy jednak wziąć jeszcze pod uwagę, że niektóre filtry chemiczne są przenikające. Tych ostatnich trzeba się wystrzegać bez względu na to, czy jesteś dorosłym, czy dzieckiem. Przenikają one przez naskórek do krwiobiegu, a w organizmie potrafią zachowywać się jak hormony. Znaleziono je nawet w mleku matek karmiących! 

Lista filtrów, od których należy trzymać się z daleka (czyli tych przenikających) to:
  • Ethylhexyl Methoxycinnamate
  • Octocrylene
  • Homosalate
  • Octyl Methoxycinnamate
  • Butyl Methoxydibenzoylmethane (Avobenzone)
  • Benzophenone-3
  • Benzophenone-4 
  • 4- Methylbenzylidene Camphor
  • Octyl Dimethyl PABA

Maleńkie dzieci powinny używać jedynie filtrów mineralnych. Starsze mogą używać już filtrów chemicznych, ale tylko tych stabilnych. I jeszcze ważna adnotacja. Oprócz ochrony przed promieniowaniem UVB trzeba też zwrócić uwagę na promieniowanie UVA.

Zarówno dla siebie jak i dla mojego synka wybrałam filtry mineralne. Istnieją tylko dwa: Zinc Oxide (tlenek cynku) i Titanium Dioxide - (dwutlenek tytanu). W kremie z filtrem mineralnym powinny występować obydwa, aby ich właściwości się uzupełniały. Oczywiście doby filtr jest drogi. Nie dostaniemy go ani za 5, ani za 10 złotych. Ale nie wszystkie kremy doprowadzą nas do bankructwa. ;-) Oto moje 2 typy: pierwszy dla niemowlęcia, drugi dla dorosłych. Dobre składowo i cenowo.

Dermedic Baby Sunbrella krem ochronny do twarzy  SPF 50
Dermedic Baby Sunbrella krem ochronny dla dzieci do twarzy SPF 50 od 1 miesiąca życia 50 g, cena ok 20 PLN
Nacomi Emulsja do opalania SPF 30
Nacomi Emulsja do opalania SPF 30 150 ml, cena ok 30 PLN

A co jeśli poparzenie już nastąpi? Super sprawdzą się wtedy dwie naturalne substancje bezpieczne również dla skóry niemowląt: masło shea oraz aloes. 


Nacomi masło shea czyste 100 ml
Nacomi Masło Shea czyste 100 ml, cena ok 12 PLN
Equilibra Aloes Extra Dermo Żel multi-active
Equilibra Aloes Extra Dermo Żel multi-active 150 ml, cena ok 25 PLN


2. KLESZCZE i KOMARY


Kleszcze i komary - jak się przed nimi uchronić?



Ugryzienie kleszcza samo w sobie jest nieciekawe, choćby dlatego, że kleszcze należą do rodziny pajęczaków, a ja mam arachnofobię. :P Jest to też niebezpieczne ze względu na ryzyko zarażenia się boreliozą. A co do komarów, to chyba nikt ich nie lubi. Swędzi, jak ukąszą, co jest bardzo nieprzyjemne. 

Kiedy urodził się mój syn, doszłam do wniosku, że muszę coś zrobić, aby nie zbliżyło się do niego żadne robactwo. Ponieważ środki dostępne w drogeriach i aptekach pozostawiają wiele do życzenia, postanowiłam stworzyć coś własnymi rękami. Czy było to trudne? Banalnie proste. Czy drogie? Śmiesznie tanie. Czy jest skuteczne i bezpieczne dla skóry niemowlęcia? Tak.

Oto skład i wykonanie tajemnej mikstury anty robactwo wszelakie (która może też być stosowana u dorosłych). Przy jej przygotowaniu, bazowałam na 2 artykułach: naturalne spraye przeciw kleszczom oraz sposoby na komary i inne owady


Co jest potrzebne?

- 1 mała butelka. Super sprawdzi się np ta z Rossmanna 100 ml z pompką.


- olejek ze słodkich migdałów. Bezpieczny do stosowania już od narodzin. Najlepiej cenowo wypada, jak już kilka razy wspominałam, olejek rafinowany marki Your Natural Side 1 litr w cenie około 40 PLN.

- olejek z drzewa herbacianego; bezpieczny od 3 miesiąca życia; odstrasza kleszcze; np marki Etja, ok 10 PLN.

- olejek geraniowy; bezpieczny od trzeciego miesiąca życia; odstrasza kleszcze i komary; np marki Etja, ok 11 PLN.

- olejek lawendowy; bezpieczny od drugiego miesiąca życia; odstrasza też pajęczaki w tym kleszcze, komary, pchły, a nawet gryzonie; np marki Etja, ok 7 PLN.


Do buteleczki o pojemności 100 ml należy wlać po 4 krople każdego z olejków eterycznych wymienionych powyżej. Następnie nalać do pełna olejku ze słodkich migdałów. I tak jak lubi James Bond, wstrząsnąć, nie zmieszać. ;-) Należy nakładać w małych ilościach przed wyjściem z domu do lasu lub parku. Można też użyć troszkę tej mikstury na noc jeśli np śpimy przy otwartym oknie i nie chcemy, żeby nas komary dopadły. 



Wypróbowałam już tę mieszankę na sobie i na naszym synku. Działa i nie uczula! Z ciekawości wchodziłam nawet w chmury komarów i muszek, a one uciekały ode mnie. ;-) Koszt takiej mikstury jest niewielki, jest ona w 100% naturalna i bezpieczna, i, co najważniejsze, skuteczna. Poza tym te olejki eteryczne mają wiele innych funkcji. Choćby wszystkie trzy posiadają właściwości przeciwbakteryjne. Ja na przykład używam ich podczas prania. ;-)

Komentarze

Popularne posty